moja-apka.pl

Dla małych i średnich firm

Buduję aplikacje webowe dopasowane do potrzeb Twojej firmy.

Twoja firma działa na Excelu i mailach? Zamienię je w jedną prostą aplikację, która działa w przeglądarce – na telefonie i komputerze, bez instalowania.

  • Tylko to, czego potrzebujesz
  • Pierwsza wersja po 7–10 dniach
  • Rozmawiasz bezpośrednio ze mną
Dziś: wszystko ręcznie
Z aplikacją

Animowana scena izometryczna, przed i po wdrożeniu aplikacji.

Dziś, wszystko ręcznie: w biurze firmy ktoś pisze maila „Dzień dobry, Pana auto jest gotowe do odbioru…” i klika „Wyślij”. Koperta leci do klienta, jego telefon drga. W biurze piętrzą się kolejne koperty, a na monitorze mnożą się wersje arkusza: zamowienia_v2, zamowienia_v3_FINAL, zamowienia_FINAL_v3 (2).xlsx. Arkusz ma kolumny Klient, Produkt, Ile, Na kiedy i wiersze: Kawiarnia Lipowa – chleb żytni – 12 – wt?; Sklep u Basi – bułki – 40 – ???; Lipowa (tel.) – chleb żytni – 15 – wtorek; Bistro Pod Dębem – chałka – brak liczby – (sprawdzić w mailu!). Na karteczkach: „która wersja jest aktualna?” i „oddzwonić!”. Zegar na ścianie kręci się szybko.

A teraz tak samo, tylko bez Ciebie. Z aplikacją: klient wpisuje w prosty formularz „Chleb żytni × 15, na wtorek” i klika „Zamów”. Zamówienie jedzie taśmą do aplikacji, a ta sama rozdziela je na trzy miejsca: wpis w kalendarzu, nowy wiersz w karcie „Zamówienia na wtorek” (3 nowe: Kawiarnia Lipowa – chleb żytni × 15 – potwierdzone; Sklep u Basi – bułki × 40 – potwierdzone; Bistro Pod Dębem – chałka × 6 – nowe; przycisk „Zestawienie produkcji”) oraz SMS do klienta „Zamówienie przyjęte”. Klienci dostali potwierdzenie SMS. Osoba w biurze odpoczywa, a licznik zaoszczędzonego czasu rośnie do 6 h/tydz. Po wdrożeniu.

Brzmi znajomo?

Większość firm, z którymi rozmawiam, ma te same kłopoty. To nie jest kwestia złej organizacji. Po prostu narzędzia przestały nadążać za firmą.

  • Zamówienia giną w skrzynce.

    Część przychodzi mailem, część SMS-em, część przez telefon. Wystarczy jedna przeoczona wiadomość i klient zostaje bez towaru.

    Ilustracja: stos kopert na biurku, jedna spada za biurko.

  • Ten sam Excel w pięciu wersjach.

    „Harmonogram_nowy”, „harmonogram_nowy_POPRAWIONY”… Nikt już nie wie, który plik jest aktualny.

    Ilustracja: wachlarz pięciu arkuszy z różnymi nazwami plików i pytaniem „która wersja jest aktualna?”.

  • Przepisywanie tych samych danych.

    Z maila do arkusza, z arkusza do faktury, z faktury do kalendarza. Godziny w tygodniu na kopiuj-wklej.

    Ilustracja: te same dane przeskakują ręcznie z maila do arkusza i do kalendarza.

  • Pisanie do każdego klienta osobno.

    „Auto gotowe”, „Przypominam o wizycie”, „Zamówienie wysłane”. Ręcznie, jeden po drugim, często po godzinach.

    Ilustracja: koperty i SMS-y wysyłane po kolei do czterech domków, wieczorem.

Każdą z tych rzeczy da się zamienić na jedną prostą aplikację. Bez wywracania firmy do góry nogami.

Jak to działa

Od pierwszej rozmowy do działającej aplikacji. Zwykle w kilka tygodni, a nie miesięcy.

  1. Rozmowa i analiza.

    Pokazujesz mi, jak dziś pracujesz: arkusze, maile, zeszyty. Pytam, co zabiera najwięcej czasu i co najczęściej się sypie. Rozmowa jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.

    Ilustracja: dwie osoby przy stole rozmawiają.

  2. Prototyp.

    Po 7–10 dniach dostajesz pierwszą wersję do przeklikania. Na danych z Twojej firmy, nie na slajdach. Mówisz, co zmienić.

    Ilustracja: na ekranie rysuje się szkic aplikacji.

  3. Wdrożenie.

    Przenoszę dane z Twoich Exceli, zakładam konta pracownikom i pokazuję, jak z tego korzystać. Spokojnie, krok po kroku.

    Ilustracja: dane z arkuszy wjeżdżają do aplikacji, pojawiają się konta pracowników.

  4. Rozwój razem z firmą.

    Aplikacja działa, a ja jestem pod ręką: poprawiam, dopracowuję i dokładam to, czego zaczyna brakować. Gdy firma się zmienia, aplikacja zmienia się razem z nią.

    Ilustracja: aplikacja pracuje, obok kalendarz rozwoju z odhaczonymi kolejnymi miesiącami.

Dwa sposoby na to samo

KwestiaTradycyjny software houseZe mną
Pierwsza wersjaNajpierw długa specyfikacja i dokumentyPo 7–10 dniach do przeklikania, na danych z Twojej firmy
Czas do uruchomieniaZwykle 3–6 miesięcyZwykle 2–6 tygodni
Dopasowanie do firmyDuży system, z którego część funkcji nikomu się nie przydajeFunkcje dobrane do tego, jak naprawdę pracujesz
KontaktHandlowiec, kierownik projektu, dział wsparciaJa – od pierwszej rozmowy po wdrożenie i dalszy rozwój
ZmianyKażda zmiana to nowe zlecenie i czekanie w kolejceMówisz mi, co zmienić, a ja to wprowadzam

Przykłady wdrożeń

Trzy firmy, trzy różne kłopoty. Ten sam pomysł: jedna prosta aplikacja zamiast chaosu.

Przykładowe wdrożenie

Serwis klimatyzacji

Z kilku Exceli do jednego kalendarza przeglądów

Przed

Harmonogram przeglądów i historia urządzeń w kilku arkuszach. Terminy pilnowane „na pamięć”. Kilka wersji tego samego pliku na różnych komputerach.

Po

Jedna aplikacja z listą klientów i urządzeń. Kalendarz przeglądów, automatyczne przypomnienia i cała historia serwisu w telefonie technika.

0przegapionych przeglądów

~6 hmniej papierkowej roboty w tygodniu

1miejsce na wszystkie dane zamiast pięciu plików

Przykładowe wdrożenie

Piekarnia rzemieślnicza

Zamówienia z maili i SMS-ów w jednym panelu

Przed

Kawiarnie i sklepy zamawiały mailem, SMS-em i przez telefon. Wieczorem ktoś przepisywał wszystko do zestawienia produkcji. Po całym dniu pracy.

Po

Stali klienci zamawiają przez prosty formularz. Rano piekarnia ma gotowe zestawienie produkcji na kolejny dzień i listę dostaw.

0wieczorów przy przepisywaniu

−80%pomyłek w zamówieniach

15 minporanne planowanie zamiast godziny

Przykładowe wdrożenie

Warsztat samochodowy

Koniec z dzwonieniem „auto gotowe”

Przed

Mechanik albo recepcja dzwonili i pisali do każdego klienta osobno. Klienci i tak dzwonili z pytaniem: „i co z moim autem?”.

Po

Zmiana statusu naprawy w aplikacji sama wysyła SMS. Klient ma link, pod którym sprawdzi, co się dzieje z autem. Za rok system sam przypomni mu o przeglądzie.

−50%telefonów z pytaniem o status

+30%klientów wraca na kolejny przegląd

0ręcznie wysyłanych SMS-ów

Co robię

Przede wszystkim buduję aplikacje webowe dopasowane do potrzeb firm. Jeśli potrzebujesz czegoś prostszego, też pomogę.

  • Aplikacje webowe

    Moja główna praca: panele zamówień, kalendarze przeglądów, systemy rezerwacji, portale dla klientów. Wszystko szyte na miarę Twojej firmy.

  • Sklepy internetowe

    Sklep, który przyjmuje płatności, wysyła potwierdzenia i da się go obsłużyć bez instrukcji.

  • Strony internetowe

    Szybka, czytelna strona firmowa. Taka, którą klient znajdzie w Google i zrozumie w 10 sekund.

Opowiedz mi o swoim pomyśle →

Cześć, jestem Mateusz

Od 10 lat buduję aplikacje webowe. Na co dzień spotykam firmy, które świetnie znają się na swojej robocie – na pieczeniu chleba, naprawie aut, serwisie klimatyzacji – a godzinami walczą z arkuszami i skrzynką mailową.

Lubię to zmieniać. Pracuję samodzielnie, więc rozmawiasz bezpośrednio ze mną, a nie z działem sprzedaży. Nie sprzedaję wielkich systemów. Robię małe, konkretne narzędzia, których ludzie w firmie po prostu chcą używać.

  • Pracuję zdalnie z całą Polską
  • 10 lat doświadczenia
  • Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego

Częste pytania

Co to właściwie jest aplikacja webowa?

To program, który otwierasz w przeglądarce – tak jak stronę internetową, tylko że w nim pracujesz: przyjmujesz zamówienia, planujesz terminy, wysyłasz powiadomienia. Działa na komputerze, tablecie i telefonie, nie trzeba niczego instalować. Technik w terenie ma te same informacje co biuro.

Ile trwa wdrożenie?

Prosta aplikacja: zwykle 2–3 tygodnie. Bardziej rozbudowana: 4–8 tygodni. Pierwszą wersję do przeklikania widzisz po 7–10 dniach.

Czy mogę zgłaszać zmiany?

Tak. Firma się zmienia, więc aplikacja też może. Drobne rzeczy – nowe pole, inny raport, poprawka w formularzu – zwykle załatwiamy szybko. Większe, np. nowy moduł, najpierw razem omawiamy, a dopiero potem zabieram się do pracy. Zmiany i dodatkowe moduły mogą wpłynąć na wysokość miesięcznej opłaty – zawsze mówię o tym z góry, zanim zacznę pracę.

Czy to bezpieczne?

Tak. Każdy pracownik ma własne konto i widzi tylko to, co powinien – szef całość, technik swoje zlecenia. Połączenie z aplikacją jest szyfrowane.

Czy muszę się znać na komputerach?

Nie. Jeśli umiesz obsłużyć Excela i pocztę, poradzisz sobie. Na start pokazuję wszystko Tobie i pracownikom.

Porozmawiajmy

Napisz w kilku zdaniach, co dziś robisz ręcznie. Odezwę się w ciągu jednego dnia roboczego, umówimy krótką rozmowę i podpowiem, jak mogłaby wyglądać aplikacja webowa dopasowana do Twojej firmy. Bez zobowiązań.

Napisz do nas!